Nie pij tyle kawy! Kawa a produktywność

Nie ukrywam, że byłem uzależniony od kawy. To był mój pierwszy wspomagacz używany w liceum podczas nauki do matury oraz podczas studiów. Przez wiele lat piłem kilka filiżanek dziennie ostrej „siekiery”, w tym jedną o bardzo później porze, aby mnie trzymała wybudzonego do późnych godzin nocnych. Nie był to jednak dobry nawyk.

Pozytywne i negatywne skutki picia kawy

Kawa ma wiele pozytywnych właściwości – pita z umiarem jest zdrowa dla mózgu, poprawia trawienie, krążenie i zmniejsza ryzyko niektórych chorób, w tym Parkinsona i Alzheimera.

Jednak pita w zbyt dużych ilościach ma negatywne skutki – przedawkowanie powoduje między innymi:

  • bóle głowy,
  • rozdrażnienie,
  • wypłukiwanie z organizmu wapnia i magnezu,
  • pogorszenie nastroju,
  • pogorszenie jakości snu,
  • odwodnienie.

Jednak moim zdaniem z punktu widzenia dopingu mózgu, najistotniejszym skutkiem jest rosnąca tolerancja na kawę. W rezultacie organizm przestanie być na nią wrażliwy i, aby osiągnąć efekt pobudzający, należy jej pić coraz więcej. Efekt jest taki, że aby uzyskać swój „bazowy” stan trzeba wypić kolejną kawę.

Korzystając z kawy, zauważyłem też, że najlepiej funkcjonowałem w późnych godzinach nocnych, co prawdopodobnie było to spowodowane tym, że kawa przestawała wtedy działać! Mimo wszystko uzależnienie powodowało, że rano musiałem się jej napić, aby w ogóle móc funkcjonować.

Zastąpienie kawy innymi wspomagaczami?

W pewnym okresie zdecydowałem się stopniowo zastępować kawę innymi wspomagaczami – w szczególności modafinilem, ale także m.in. piracetamem. Uważam, że ta zmiana miała pozytywny wpływ na moje samopoczucie i produktywność, między innymi:

  • produktywność była taka sama albo wyższa (zależy jaką substancję brałem), a jednocześnie efekt był bardziej rozłożony na cały dzień,
  • skupienie jest lepsze po nootropikach niż po kawie,
  • nootropiki mają dodatkowe właściwości takie jak polepszenie ogólnego samopoczucia.

Przyznaję, że nie zrezygnowałem całkowicie z kawy – wciąż piję jedną lub dwie filiżanki, ale staram się, aby to było przed południem, aby efekt kawy nie pogorszył jakości snu.

Przyznaję, że czasami korzystając z armodafinilu lub modafinilu, popijam go kawą. Na mnie to kombo działa… pozytywnie, dając mi dodatkowego kopa do działania. Możecie spróbować takiego połączenia, ale ostrożnie, gdyż może się to skończyć bólem głowy i rozdrażnieniem szczególnie w przypadku początkujących.

Polecam również robić okresowe detoksy od kawy. Gdy masz weekend lub jesteś na wakacjach i nie musisz robić nic produktywnego, postaraj się nie pić kawy lub, jeżeli pijesz jej bardzo dużo, przynajmniej ją zredukować do jednej/dwóch filiżanek dziennie.

Podsumowanie

Podsumowując, kawa może być pomocna dla Twojej produktywności, ale w rozsądnych ilościach. Filiżanka czy dwie przed południem może dać pozytywne efekty dla Twojego ogólnego zdrowia, jak również spowodować lekkie pobudzenie. Również z innymi wspomagaczami czasem kawa działa synergistycznie – można spróbować je połączyć, ale z zachowaniem ostrożności za pierwszym razem (zacznij od niewielkich ilości).

Nie polecam jednak picia kawy w nadmiarze – nie warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.